
Aleksandra Grzesiuk
,
Wyobraź sobie taką sytuację.
Ktoś prosi Cię o przysługę. Wiesz, że jesteś zmęczony, masz własne plany albo po prostu nie masz na to przestrzeni. Mimo to odpowiadasz:
„Jasne, nie ma problemu.”
Dopiero później pojawia się złość, frustracja albo poczucie, że znowu postawiłeś potrzeby innych ponad swoimi.
Brzmi znajomo?
Słowo „nie” jest jednym z najkrótszych słów, jakie znamy, a jednak dla wielu osób jego wypowiedzenie bywa niezwykle trudne.
Dlaczego odmowa wywołuje napięcie, poczucie winy albo lęk, że kogoś zranimy? Dlaczego czasem łatwiej zgodzić się na coś, czego wcale nie chcemy, niż zadbać o własne potrzeby?
„Jeśli odmówię, mogę stracić relację”
W psychoterapii Gestalt patrzymy na człowieka jako na osobę pozostającą w nieustannym kontakcie z otoczeniem. Nasze emocje, wybory i zachowania mają swoje źródło w doświadczeniach i relacjach, które nas ukształtowały.
Trudność w mówieniu „nie” często nie wynika z braku asertywności. Bywa efektem przekonania, którego nauczyliśmy się znacznie wcześniej:
„Żeby być kochanym, trzeba się dostosować.”
Jeśli w dzieciństwie własne potrzeby schodziły na dalszy plan, łatwo było uwierzyć, że bezpieczeństwo i bliskość zależą od spełniania oczekiwań innych.
Wtedy „tak” staje się sposobem na utrzymanie relacji.
Kiedy płacimy za to zbyt wysoką cenę
Na początku wydaje się, że nic się nie dzieje.
Pomagasz.
Zgadzasz się.
Ustępujesz.
Z czasem jednak możesz zauważyć:
ciągłe zmęczenie,
przeciążenie,
frustrację,
poczucie bycia wykorzystywanym,
trudność z rozpoznaniem własnych potrzeb,
narastającą złość.
Paradoks polega na tym, że im bardziej próbujesz zadowolić wszystkich, tym bardziej oddalasz się od siebie.
A bez kontaktu ze sobą trudno budować prawdziwą bliskość z drugim człowiekiem.
„Nie” nie jest odrzuceniem
W podejściu Gestalt granice nie są murem.
Są miejscem spotkania.
Zdrowe „nie” nie mówi:
„Nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego.”
Ono mówi:
„To jest moja potrzeba.”
„To jest moje tempo.”
„To jest moja granica.”
Dzięki temu nasze „tak” również staje się bardziej świadome i autentyczne.
Jak zacząć?
Nie chodzi o to, żeby od jutra wszystkim odmawiać.
Warto zacząć od zatrzymania się i zadania sobie kilku prostych pytań:
Czy naprawdę tego chcę?
Co czuję, kiedy myślę o zgodzie?
Czego obawiam się, kiedy wyobrażam sobie odmowę?
Czy wybieram z troski o relację, czy z lęku przed jej utratą?
Pamiętaj też, że dyskomfort nie zawsze oznacza, że robisz coś niewłaściwego.
Czasem oznacza jedynie, że uczysz się nowego sposobu bycia.
Na zakończenie
Mówienie „nie” nie oddala nas od ludzi.
Wręcz przeciwnie — pozwala budować relacje oparte na szczerości zamiast na obowiązku.
Bo prawdziwa bliskość zaczyna się tam, gdzie możemy być sobą.
Także wtedy, gdy nasze „nie” jest równie ważne jak nasze „tak”.
refleksje z gabinetu
Czytaj więcej
Odkryj więcej refleksji, wskazówek i praktycznych narzędzi wspierających Twój rozwój i dobrostan.

Żyjemy w czasach, które nagradzają samowystarczalność. Mamy być niezależne, zaradne, silne i gotowe poradzić sobie z każdym wyzwaniem. Wiele kobiet świetnie odnajduje się w tej rzeczywistości – rozwijają kariery, prowadzą domy, wychowują dzieci, opiekują się bliskimi i każdego dnia udowadniają, że „dadzą radę”.
czytaj
Nasi partnerzy

