Dlaczego kobiety potrzebują innych kobiet? O sztuce dawania, przyjmowania i budowania wspólnoty

Dlaczego kobiety potrzebują innych kobiet? O sztuce dawania, przyjmowania i budowania wspólnoty

Żyjemy w czasach, które nagradzają samowystarczalność. Mamy być niezależne, zaradne, silne i gotowe poradzić sobie z każdym wyzwaniem. Wiele kobiet świetnie odnajduje się w tej rzeczywistości – rozwijają kariery, prowadzą domy, wychowują dzieci, opiekują się bliskimi i każdego dnia udowadniają, że „dadzą radę”.

Żyjemy w czasach, które nagradzają samowystarczalność. Mamy być niezależne, zaradne, silne i gotowe poradzić sobie z każdym wyzwaniem. Wiele kobiet świetnie odnajduje się w tej rzeczywistości – rozwijają kariery, prowadzą domy, wychowują dzieci, opiekują się bliskimi i każdego dnia udowadniają, że „dadzą radę”.

Aleksandra Grzesiuk

,

Tylko czy naprawdę o to chodzi?

Przez większą część historii kobiety nie żyły w izolacji. Tworzyły wspólnoty, bo wiedziały, że życie staje się lżejsze, kiedy można je z kimś dzielić. Spotykały się przy pracy, wspólnie wychowywały dzieci, przekazywały sobie wiedzę, wspierały się w chwilach radości i straty. Nie dlatego, że były słabe. Dlatego, że rozumiały wartość relacji.

Dzisiaj wiele z nas funkcjonuje inaczej. Mamy setki kontaktów w telefonie, ale coraz mniej osób, do których możemy zadzwonić bez zastanowienia. Potrafimy poprosić o opinię w internecie, ale coraz trudniej przychodzi nam powiedzieć: „Potrzebuję wsparcia”.

To pokazuje, że samotność nie zawsze oznacza brak ludzi wokół. Czasem oznacza brak prawdziwej wymiany.

Społeczność zaczyna się tam, gdzie spotykają się różne perspektywy

Żadna kobieta nie ma wszystkich odpowiedzi.

Jedna wnosi doświadczenie, druga odwagę, trzecia spokój, czwarta świeże spojrzenie. Jedna potrafi słuchać, inna zadaje pytania, które otwierają nowe drzwi. Każda niesie coś, czego druga właśnie w tej chwili może potrzebować.

Społeczność nie powstaje dlatego, że jesteśmy takie same. Powstaje dlatego, że różnimy się od siebie i właśnie dzięki temu możemy się wzajemnie uzupełniać.

To różnorodność sprawia, że zaczynamy patrzeć szerzej. Czasem jedno zdanie wypowiedziane przez drugą kobietę pozwala nam zobaczyć rozwiązanie, którego same nie dostrzegałyśmy. Innym razem to nasze doświadczenie staje się światłem dla kogoś innego.

Prawdziwa wspólnota nie polega na tym, że wszyscy myślą tak samo. Jej siłą jest wymiana – doświadczeń, perspektyw, wiedzy i obecności.

Dawać i przyjmować – dwie strony tej samej relacji

Wiele kobiet bez problemu pomaga innym. Znacznie trudniej jest przyjąć pomoc.

Przyjąć komplement bez umniejszania sobie.

Przyjąć wsparcie bez poczucia winy.

Przyjąć obecność drugiej osoby bez przekonania, że trzeba się odwdzięczyć.

A przecież relacja działa tylko wtedy, gdy przepływ jest obustronny.

Dawanie buduje zaufanie. Przyjmowanie buduje bliskość.

Kiedy pozwalamy komuś być dla nas, mówimy: „Ufam Ci”. To jeden z największych darów, jakie możemy sobie nawzajem ofiarować.

Kobieca społeczność to przestrzeń wymiany

Nie chodzi o to, by spotykać się tylko wtedy, gdy jest trudno. Chodzi o tworzenie miejsca, w którym można być sobą – bez masek, bez konieczności udowadniania swojej wartości.

To przestrzeń, gdzie można świętować sukcesy, dzielić się doświadczeniem, zadawać pytania, szukać inspiracji, a czasem po prostu usiąść obok drugiej kobiety i pobyć w ciszy.

Najcenniejszą walutą w takiej społeczności nie są pieniądze ani osiągnięcia.

Są nią:

  • uważność,

  • czas,

  • doświadczenie,

  • obecność,

  • zaufanie.

Im częściej się nimi dzielimy, tym bardziej się mnożą.

Dlaczego warto tworzyć kobiecą społeczność?

Bo nikt nie powinien przez życie iść sam.

Bo każda z nas czasem potrzebuje kogoś, kto powie: „Jestem”.

Bo wsparcie nie odbiera siły – pozwala ją odzyskać.

I wreszcie dlatego, że kiedy kobiety spotykają się, tworzą przestrzeń, w której można zarówno dawać, jak i przyjmować. Uczyć się od siebie, inspirować i przypominać sobie, że nie musimy mieć wszystkich odpowiedzi.

Może właśnie na tym polega prawdziwa siła kobiecej wspólnoty.

Nie na tym, że zawsze wiemy więcej.

Ale na tym, że każda z nas wie coś, czym może podzielić się z innymi.

Bo żadna z nas nie musi iść przez życie sama.

Aleksandra Grzesiuk

Aleksandra Grzesiuk

Prowadzę psychoterapię indywidualną osób dorosłych, terapię par oraz konsultacje psychologiczne. Towarzyszę w momentach przeciążenia, kryzysu i życiowych zmian, a także wtedy, gdy pojawia się potrzeba głębszego kontaktu ze sobą i swoimi relacjami. Mój sposób pracy opiera się na uważności, obecności i precyzyjnym podążaniu za tym, co pojawia się „tu i teraz”. Swoją praktykę prowadzę pod stałą superwizją, dbając o bezpieczeństwo i etyczny wymiar procesu terapeutycznego.

Tworzę przestrzeń, w której można się zatrzymać, poczuć i zobaczyć więcej — bez presji i gotowych rozwiązań. Jako felinoterapeutka włączam do pracy obecność zwierzęcia, wspierając regulację układu nerwowego, poczucie bezpieczeństwa oraz budowanie spokojnej relacji z samym sobą.

Regularnie rozwijam swoje kompetencje poprzez udział w szkoleniach, warsztatach i konferencjach. W swojej pracy kieruję się przekonaniem, że zmiana jest możliwa — a jej początkiem bywa jedno, uważne spotkanie.

Odbyte warsztaty:

Metody i Techniki terapeuty w oparciu o teorię charakterologiczno-rozwojową  

Strefa Bytu - Centrum Psychoterapii Rozwoju  (Dorota Węgrzyn)

Terapia par i co dalej. Zdrada

Instytut Integralnej Psychoterapii Gestalt (Zofia Pierzchała)

Przeniesienie przeciwprzeniesienie w psychoterapii

Łódzkie Centrum Gestalt (Małgorzata Lambert)

Cykl doświadczenia w pracy z parą

Dobre Więzi (Małgorzata Bułhak, Małgorzata Tomaszewska)

Healing Truma in the path of recovery: A compassionate/Relational Gestalt Approach

Łódzka Szkoła Gestalt (Rafael Cortina)

Maski wstydu

Warszawska Szkoła Gestalt (Krystyna Waszkowska - Wójcik)

Zaburzenia Narcystyczne w Terapii Gestalt

Wilanowska Pracownia  Psychoterapii (Giovanni Turra)

Prowadzę psychoterapię indywidualną osób dorosłych, terapię par oraz konsultacje psychologiczne. Towarzyszę w momentach przeciążenia, kryzysu i życiowych zmian, a także wtedy, gdy pojawia się potrzeba głębszego kontaktu ze sobą i swoimi relacjami. Mój sposób pracy opiera się na uważności, obecności i precyzyjnym podążaniu za tym, co pojawia się „tu i teraz”. Swoją praktykę prowadzę pod stałą superwizją, dbając o bezpieczeństwo i etyczny wymiar procesu terapeutycznego.

Tworzę przestrzeń, w której można się zatrzymać, poczuć i zobaczyć więcej — bez presji i gotowych rozwiązań. Jako felinoterapeutka włączam do pracy obecność zwierzęcia, wspierając regulację układu nerwowego, poczucie bezpieczeństwa oraz budowanie spokojnej relacji z samym sobą.

Regularnie rozwijam swoje kompetencje poprzez udział w szkoleniach, warsztatach i konferencjach. W swojej pracy kieruję się przekonaniem, że zmiana jest możliwa — a jej początkiem bywa jedno, uważne spotkanie.

Odbyte warsztaty:

Metody i Techniki terapeuty w oparciu o teorię charakterologiczno-rozwojową  

Strefa Bytu - Centrum Psychoterapii Rozwoju  (Dorota Węgrzyn)

Terapia par i co dalej. Zdrada

Instytut Integralnej Psychoterapii Gestalt (Zofia Pierzchała)

Przeniesienie przeciwprzeniesienie w psychoterapii

Łódzkie Centrum Gestalt (Małgorzata Lambert)

Cykl doświadczenia w pracy z parą

Dobre Więzi (Małgorzata Bułhak, Małgorzata Tomaszewska)

Healing Truma in the path of recovery: A compassionate/Relational Gestalt Approach

Łódzka Szkoła Gestalt (Rafael Cortina)

Maski wstydu

Warszawska Szkoła Gestalt (Krystyna Waszkowska - Wójcik)

Zaburzenia Narcystyczne w Terapii Gestalt

Wilanowska Pracownia  Psychoterapii (Giovanni Turra)

więcej

refleksje z gabinetu

Czytaj więcej

Odkryj więcej refleksji, wskazówek i praktycznych narzędzi wspierających Twój rozwój i dobrostan.

Są momenty, w których tradycyjna rozmowa w gabinecie psychoterapeutycznym napotyka opór. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy doświadczasz ostrego kryzysu życiowego, wypalenia zawodowego lub gdy po raz kolejny próbujesz uporać się z tym samym, destrukcyjnym schematem relacyjnym. Kiedy układ nerwowy jest w stanie ciągłego alarmu, próby racjonalnego analizowania problemu mogą potęgować poczucie zmęczenia.

czytaj

Nasi partnerzy